Jaki lemur tak naprawdę jest?

 W Lemublog

Co chwile słyszę pytania „Jaki jest lemur?” lub „Do CZEGO można porównać lemura”?

Powiem szczerze, że ciężko jest go do czegokolwiek lub kogokolwiek porównać. Nie za bardzo mogę powiedzieć, że to jak trzymanie kota, chomika, psa czy innego „domowego” pupila. Jak już wcześniej pisałam lemura nie zostawimy w domu na czas naszej pracy, czy też nie zamkniemy go w klatce na cały dzień.

Jeżeli już naprawdę miałabym go porównać do „trzymania” czegokolwiek to kazałabym wam wyobrazić sobie hybrydę kota i dziecka po przedawkowaniu cukru. Wiem może to brzmi dziwnie ale już tłumacze dlaczego na przykładzie Scotta.

Scott ma zachowania dziecka, które zatrzymało się na etapie rozwojowym 3-4latka z syndromem ostrego przedawkowania cukru, (pracowałam dłuższy czas z dziećmi więc przepraszam za porównanie ale chyba tak to najlepiej opisać 😉 ), a mianowicie:

  1. Jest go wszędzie pełno dosłownie. Skacze od ściany do ściany, ciągle szuka czegoś co jedzenia, a jak widzi cukier to choćby był w środku apokalipsy to on musi, no po prostu musi go zdobyć.
  2. Zabezpieczenia „anty-dzieciowe” na szafkach to MUST HAVE! Produkt obowiązkowy.
  3. Nie jest w stanie wysiedzieć dłużej w jednym miejscu niż 30s. Serio, zdjęcia, które Wam upubliczniam do efekt kilkunastu serii i modlenia się aby przynajmniej jedno było wystarczająco ostre.

    Sally znajdująca lukę w przepisach

  4. Siedzi w miejscu dłuższą chwile tylko i wyłącznie kiedy śpi.
  5. Jest to zwierzak zaczepno-obronny czyli najpierw zaczepia, a później musisz go bronić.
  6. Często budzi w nocy alby się przytulić i „dać buzi”.
  7. Biega wszędzie gdzie tylko może, nie daje się złapać ale jak tylko znikamy z zasięgu jego wzroku to zaraz biegnie i „płacze”.
  8. Z „obcymi” owszem posiedzi trochę ale jak „rodzice” są gdzieś blisko. No chyba, że obcy ma cukier to na pewno podejdzie….

I do tego dodać trochę kocich cech:

  1. Każda nowa rzecz w mieszkaniu musi być znaczona przez pocieranie gruczołami przy dłoniach bo „brzydko pachnie” czyli po prostu nie pachnie Scottem.
  2. Przyjdzie tylko i wyłącznie kiedy chce, przecież jest dorosłym mężczyzną nie mów mu co ma robić!
  3. Wybrzydza w jedzeniu – dajesz mu w grudniu soczystą czerwona paprykę cudem wywalczoną w sklepie specjalnie dla niego, a ten nie, on chce marchewkę a najlepiej taka już 2 dniową. Następnego dnia dajesz marchewkę no bo nie będziesz żałowała „dziecku” marchwi. I znowu błąd bo król w tym momencie ma ochotę na tą wczoraj proponowaną paprykę więc będzie rzucał marchewką.
  4. Zawsze na szczycie! Czyli im wyżej na meblach będzie lemurze gniazdo tym lepiej. Musi być dobry punkt do obserwowania swojego królestwa.
  5. Wszelkiego rodzaju kabelki, torebki, opakowania itp. trzeba przejrzeć! I dodatkowo są źródłem świetnej zabawy.

Więc jeżeli ktoś z Was  oczekuje miłego i statecznego pluszaka to lemur niestety nie będzie dla Was. Mam nadzieję, że tym wpisem chociaż trochę przybliżyłam Wam „ do czego lemur jest podobny”.

P.S. Na zdjęciu przykład łamania zasad przez Sally. Skoro nie można na kuchenkę… Czajnik to nie kuchenka 😉

Polecane Posty
0

Napisz co chcesz znaleźć, a następnie kliknij Enter